niedziela, 13 listopada 2011
Przedstawienie
Blogów miałam sporo, ale każdy tworzony był z myślą, to jest modne, fajne, może coś popiszę. Standardowo umierały one po okresie trzech postów, w końcu stwierdziłam że to chyba nie jest dla mnie. Człowiek dorasta, myśli trochę więcej (to przynajmniej przyjmujemy za standrad) i w głowie mu się kotłuje. Pamiętników nie lubię, ale czynnikiem zapalnym była dyskusja na facebooku, która po moim poście została zakończona tym filmikiem: http://www.youtube.com/watch?v=HeHUQAnzpF0. Film, jak uznała część męska przezabawny, nic się w końcu nie stało. Oj stało stało, niepozorna blondynka teraz będzie z "uporem godnym większej sprawy" blogować. A do tego stwierdzenia jeszcze wrócę. A żeby było wiadomo kim jestem- studentka dziennikarstwa, z uporem odziedziczonym w połowie i w połowie nabytym, chciałabym zmienić świat ale naiwna nie jestem. A teraz obalmy stereotypy- mam chłopaka, czyli nie nienawidzę mężczyzn. Wręcz ich lubię, i to bardzo, często są ciekawsi od koleżanek. Nie palę staników i nie rzucam w nikogo jajami, nie barykaduję sie nigdzie ze swoimi ideami, nie ciskam w nic lustrem bo patrzeć na siebie nie mogę, wręcz przeciwnie dość często to robię. Nie jestem sfrustrowana czy nie do*****na, no i nie uważam każdego faceta za chama. W ten sposób wyjaśniłam czemu piszę i kim jestem i, mam nadzieję uniknęłam wszelkich komentarzy typu "głupia feministka, pewnie jest brzydka". Pozdrawiam i zapraszam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz